Herbata podbija świat - Globtrotuar

Przejdź do treści

Menu główne:

Herbata podbija świat

TRAVELPEDIA > KULINARIA
Ojczyzna herbaty
Zgodnie z chińską legendą napój zwanych przez nas obecnie herbatą odkrył chiński cesarz Shen Nong. Siedząc przy ognisku czekał, aż zagotuje się woda. Nagle zawiał wiatr i do naczynia wpadło kilka listków rosnącej nieopodal rośliny. Listki we wrzącej wodzie zrobiły swoje, a cesarz poczuł charakterystyczny aromat, który przekonał go do spróbowania napoju. Wydarzenie to podobno miało miejsce w roku 2737 p.n.e.

Trudno powiedzieć ile prawdy jest w tej legendzie. Co do faktów, to wiemy na pewno, że herbatę pito jeszcze przed naszą erą, na dworze cesarskim. Pił ją np. cesarz Han Jingdi, który panował w latach 157-141 p.n.e.

Kolejne, pisane źródło traktujące o herbacie pojawiło się w pierwszym wieku n.e., w postaci słownika  w którym badacz i poeta Guo Pu wspomina o tym napoju. W tym czasie herbata była jednak pita wyłącznie na chińskim dworze, w połączeniu z cebulą i imbirem jako lekarstwa. Twórca taoizmu, Laozi, uważał ja za niezbędny składnik eliksiru życia, zapewniającego nieśmiertelność

Herbata pod „strzechy” trafił prawdopodobnie  dopiero w VII w. Wtedy również  zaczęły powstawać pierwsze herbaciarnie, przy czym w Chinach, aż do XVII w. pijano wyłącznie herbatę zieloną.

Nowe rynki
Pierwszym poza Chinami krajem, w którym uprawiano herbatę, była Japonia. Przywiózł ją tam żyjący na przełomie VIII i IX w. buddyjski mnich Saichó (Dengyó Daishi).
Plantacja herbaty gdzieś w Chinach ...
Podobnie jak w Chinach, również w Japonii picie herbaty wiąże się z wywodzącym się z filozofii zen ceremoniałem, zwanym chanoyu (dosłownie: wrzą¬tek na herbatę).
Do przygotowania japońskiej herbaty używa się sproszkowanej zielonej herbaty (matcha) oraz zestawu specjalnych narzędzi (pędzelka, mieszadełka, siteczka). Mistrz ceremonii najpierw serwuje mocną herbatę, którą wszyscy piją z jednego naczynia, a następnie słabszą, do której każda osoba dostaje osobną czarkę.
Istnieje wiele szkół ceremoniału, jednak wszystkie mają kilka elementów wspólnych. Pomieszczenie w którym odbywa się ceremonia powinno być ozdobione specjalnie ułożonymi kwiatami oraz zwojami z wykaligrafowanymi sentencjami, zaś samo delektowanie się herbatą winno odbywać się w uroczystej i nieśpiesznej atmosferze.

Niemal w tym samym czasie co do Japonii, herbata trafiła również do Korei po czym nastąpiła długa przerwa w dalszej jej „ekspansji”.

Długa podróż do Europy
O napoju z młodych, zielonych listków Europa dowiedziała się po raz pierwszy pamiętników Marco Polo. Pierwsza jej dostawa na Stary Kontynent miała jednak miejsce dopiero w 1610 r., za sprawą kupców Portugalskich i Holenderskich. Początkowo podobno herbata była dostępna w aptekach, gdzie kupowały ją przede wszystkim kobiety.

Po około czterdziestu latach herbata dotarła również do Londynu, gdzie jednak nie odniosła komercyjnego sukcesu. Problemem była jej wysoka cena wynikająca z drogiego i długiego transportu, który odbywał się drogą morską. Problem ten dotykał jednak wielu atrakcyjnych azjatyckich towarów dlatego też Brytyjczycy uznali iż warto go „rozwiązać strukturalnie”.

W tym celu utworzono Brytyjską Kompanię Wschodnioindyjską dając je prawo monopolu w handlu z dalekim wschodem. Handel ten okazał się na tyle intratny, że kompania była w stanie wybudować potężną flotę oraz zrekrutować armię porównywalnej wielkości do armii korony brytyjskiej. Z czasem Anglicy zamiast importować herbatę z Chin zaczęli ją uprawiać na skalę przemysłową w swoich koloniach (od 1834 w Indiach (1834)  a potem na Cejlonie (1842)).
Klipry
Na początku XIX w. zniesiono monopol handlowy Kompanii Wschodnioindyjskiej, skutkiem czego przewozem towarów dalekowschodnich zajęły się liczne firmy prywatne. Ich siłą napędową była handel herbatą, zwłaszcza tą z wczesnych zbiorów, która uchodziła i uchodzi do dziś na najdelikatniejszą, najsmaczniejszą i najdroższą. By zmaksymalizować zyski kupcy starali się jak najszybciej dowozić do Europy „wiosenna herbatę”, poszukując coraz szybszych statków, które zaczęli budować Amerykanie. Nazwano je kliprami, ze względu na osiąganą przez nie szybkość (ang. clip = speed).  Te smukłe fregaty osiągały szybkości ponad 20 węzłów.
Do historii przeszedł wyścig kliprów herbacianych  w 1866 r. gdy 3 z ponad 40 kliprów dotarty z Chin do Londynu w ciągu 99 dni. Statki te odeszły jednak do lamusa gdy otwarto Kanał Sueski i zwodowano pierwsze parowce.
Wraz ze wzrostem podaży herbaty spadała jej cena i  rósł na nią popyt.  Anglicy w końcu pokochali ten napój, skutkiem czego narodził się w połowie XIX w. zwyczaj jej codziennego picia z mlekiem (five o 'clock tea). Co ciekawe podobno ojcami tego rytuału są … Francuzi.

Wraz ze wzrostem popytu na brytyjską (a może raczej indyjską) herbatę również inne kraje europejskie zaczęły jej uprawę w swoich dalekowschodnich koloniach. W latach 1824 – 1826 rozpoczęto próby uprawy na Jawie i Sumatrze — w ówczesnych Indiach Holenderskich, w 1824-1825 w Wietnamie (francuskim Annamie), a w roku 1833 w Rosji (Gruzji).


Nasi to pili
Herbata przywędrował do Polski z Francji. Pierwsze wzmianki na je temat pojawiają się w XVII w., w li¬ście króla Jana II Kazimierza do żony Ludwiki Marli. Zwyczaj jej picia upowszechnił się jednak dopiero w drugiej połowie XVIII w., głównie z zaborze rosyjskim za sprawą przywiązanych do tego trunku „moskali”. Co ciekawe polski termin „herbata" jest unikatem na skale światową i pochodzi od łacińskiej na¬zwy określającej zioła (herba). W Chinach i poza nimi najczęściej na określenie herbaty używa się słowa „cha” lub „czaj”.

Tam gdzie rośnie herbata
Camellia sinensis, bo tak brzmi łacińska nazwa herbaty chińskiej, pier¬wotnie rosła początkowo wyłącznie w górach na pograniczu Chin, Indii oraz Mjanmy (Birmy), jednak obecnie uprawia się ją w ponad 50 krajach świata.

Krzewy herbaciane można hodować w stosunkowo szerokim paśmie klimatu tropikalnego (lub subtropikalnego) jednak najlepsze warunki są w regionach słonecznych z temperaturą od 18 do 28°C oraz sporą ilością opadów. Zazwyczaj herbatę uprawia się w górach, minimalna wysokość to około 1200 m n.p.m. Kwiaty herbaty są małe i mają białą barwę, swym kształtem przypominają nieco kwiaty jaśminu.

Sposób hodowli herbaty, podobnie jak w przypadku wina, ma istotny wpływ na jakość i smak produktu końcowego.

Ręcznie i maszynowo
Gdy przychodzi czas zbiorów najszlachetniejszych gatunków herbaty pracę rozpoczynają zbieracze (głównie kobiety) z ogromnymi koszami na plecach, którzy zbierają wyłącznie dwa górne liście i pączki z górnej części krzaka herbaty. Profesjonalny/a zbieracz/ka może w ciągu dnia pracy zebrać nawet 30 kg listków.


Nie wierzcie jednak, że herbatę zbiera się wyłącznie ręcznie. Cześć herbat niższej jakości przygotowuje się z liści porastających boczne gałązki które są ścinane nożycami elektrycznymi podobnymi do tych, których używa się do przycinania żywopłotów. Takie ręczne przycinarki doskonale radzą sobie nawet na stromych, tarasowych plantacjach. Dla tych co nie wierzą, krótki film.
(https://www.youtube.com/watch?v=qrZDk5oVSH0).
Dziś większość herbaty parzy się „z torebek”. Jak się łatwo domyśleć wynalazcą tego praktycznego rozwiązania jest Amerykanin, Thomas Sullivan. Był to nowojorski kupiec , który dokonał swojego odkrycia niejako „przez przypadek” i ze skąpstwa. Sullivan zaczął wysyłać do swoich klientów próbki herbaty nie w drogich, metalowych puszkach, ale w małych jedwabnych torebkach. Klienci mieli suszu spróbować i wrócić do Sullivana po większe partie. I spróbowali, na ogół wrzucając do wrzątku torebki z zawartością, po czym zaczęli składać zamówienia – ku zdumieniu kupca na towar właśnie tak pakowany. Z czasem jedwabne torebki zastąpiły tańsze, z gaz, papieru lub celofanu. Obecną formę torebki zyskały w latach 20-tych XX w. Ich podstawową wadą jest to, że aby łatwiej się zaparzały, liście herbaty są w nich bardzo rozdrobnione, przez co tracą walory smakowe. Mimo to jest to obecnie główna forma dystrybucji herbaty na świecie.
W zależności od rodzaju herbaty jej zbiór może wyglądać nieco inaczej. Najdroższa chińska tzw. biała herbata, jest zrywana ręcznie, przez zaledwie kilka dni w roku na przełomie kwietnia i maja, tylko późnym rankiem. Oczywiście zrywa się jedynie górne pąki krzewów herbacianych specjalnej odmiany da boi (wielka biel).

Podobnie postępuje się z najdroższą indyjską herbatą darjeeling.  Pierwsze zbiory mają miejsce w marcu i kwietniu (jest to najdroższa „odmiana darjeeling”), kolejne w maju i czerwcu, następne zbiory trwają od lipca do września (herbata o najlepszej jakości), a ostatni raz zbieracze wychodzą na plantację w październiku i listopadzie. W każdym z tych okresów, z krzewów zbiera się tylko dwa górne listki z krzaka, po czym czeka się dwa tygodnie by krzewy zdążyły wypuścić nowe listki, które ponownie się zrywa.

Obróbka
Zebrane liście poddaje się wielu procesom, do których należą: więdnięcie, fermentacja, skręcanie, suszenie i sortowanie. Każdy rodzaj herbaty (czarna, biała, zielona i inne) produkowany jest trochę inaczej.

Co do zasady jednak zerwane listki najpierw się suszy. W przypadku herbat najdroższych może to być proces naturalny, listki schną na specjalnych matach, siatkach lub słomianych paterach. Herbata produkowana masowo jest suszona w podgrzewaczach (gorącym powietrzem). Proces suszenia niszczy w listkach enzymy powodujące oksydację (utlenianie).

Po ususzeniu liście się praży, przy czym zgodnie z chińską tradycją dokonuje się tego  na gorącym woku dzięki czemu liście zyskują one charakterystyczny posmak i aromat orzechów (to metoda dziś stosowa jest tylko w manufakturach, w trakcie prezentacji dla turystów). Z kolei w Japonii poddaje się liście działaniu gorącej pary, co powoduje, iż susz zachowuje naturalnie słodkawy, ryżowy posmak.

Proces prażenia powoduje, że liście zmienią kolor i łatwiej poddają się kolejnej fazie - zwijaniu / ugniataniu, które robi się ręcznie lub w specjal¬nych maszynach, którego celem jest osiągniecie kształtu kulek lub igiełek. W przypadku herbat czarnych gniecenie liści rozpoczyna proces fermentacji.

Jeśli herbata ma mieć posmak jaśminu, liczi lub czegokolwiek innego, kładzie się daną roślinę na liście herbaty podczas suszenia, dopóki nie „nasiąkną" one odpowiednim aromatem.
Rodzaje herbaty
Najstarszym rodzajem herbaty jest herbata zielona, preferowana przez Chińczyków i Japończyków. Jej liście natychmiast po zbiorze są suszone, ale nie są poddawane utlenianiu (fermentacji) dzięki czemu zachowują więcej składników pierwotnych (teina/kofeina, witamina C), a jej smak jest zdecydowanie delikatniejszy. Jest uważana za najbardziej wartościową ze wszystkich herbat. Napar zielonej herbaty ma kolor żółto-zielony.
Japonia słynie z esencjonalnych herbat zielonych, m.in. z herbaty gyokuro, której nazwę tłumaczy się jako „jadeitowa rosa", gdyż jej liście nie traci na intensywności koloru nawet po zakończeniu procesu produkcji. Jest to rezultat sadzenia krzewów herbacianych  w zacienionych miejscach lub też ich osłony przed światłem słonecznym bambusowymi matami, dzięki czemu liście kumulują maksymalną ilość chlorofilu (stąd głęboka barwa), a charakterystyczny dla herbat zielonych gorzki posmak zostaje znacznie zredukowany.
Najpopularniejszym typem herbaty jest herbata czarna. Jej produkcja przebiega kilkuetapowo;  pierwszym etapem jest więdnięcie liści, potem następuje ich kruszenie i skręcanie, po którym ulegają one utlenianiu / fermentacji podczas której zmieniają barwę z zielonej na brązową, a nawet czarną. Ostatnim procesem jest suszenie. Herbata czarna ma bardzo intensywną barwę, smak i zapach. Do najpopularniejszych herbat czarnych należą: indyjski assam i darjeeling, chiński yunnan oraz ceylon ze Sri Lanki.

Jedną z klasycznych odmian chińskich jest herbata Oolong (Ulung) zwana herbatą półfermentowaną, niedofermentowaną lub herbatą niebieską, z powodu krótszego etapu fermentacji. Proces fermentacji tego typu herbaty wynosi od 20% (w Chinach) do 60% (na Tajwanie) czasu fermentacji herbaty czarnej.

Ciekawą odmianą jest też chińska herbata czerwona czyli pu-erh z prowincji Junnan na południu Chin. Ma ona bardzo długi okres przydatności do spożycia (nawet 50 lat!) dzięki temu, że poddaje się ją dodatkowym procesom (fermentacji i leżakowania, czyli dojrzewania). Herbata ta daje ciemnobrunatny napar o bardzo charakterystycznym smaku i zapachu.

Najdroższą i najrzadszą herbatą jest tzw. herbata biała. Jest ona sporządzana z nierozwiniętych pączków, które zbierane są jedynie na wiosnę (przełom maja i kwietnia), czasami nawet chroni się te pączki  przed słońcem, co ma zapobiec syntezie w nich chlorofilu. Herbata biała poddawana jest tylko dwóm procesom: więdnięcia i suszenia (nie jest utleniana / fermentowana). Zaparzony z tak przygotowanych listków napar ma kolor o barwie słomkowej. Herbatę tego typu produkuje się w Chinach, na Sri Lance, a także w Indiach.
Herbaciana ekstraklasa czyli Bai Hao Yin Zhen  zwana Srebrną Igłą
Jednym z najdroższych gatunków białej herbaty jest odmiana uprawiana w ogrodach Huling w chińskiej prowincji Fujian. Jej nazwa nawiązuje do legendy o pięknej dziewczynie, która zbierała herbatę przy pełni księżyca za pomocą magicznych złotych nożyc, dzięki czemu napój uzyskiwał magiczny smak i zapach. Biała herbata była niegdyś uznawana za najszlachetniejszą i przeznaczano ją wyłącznie dla cesarza i jego najbliższych, ponieważ można ją było zbierać bardzo krótko i w małych ilościach

Zebrane ręcznie pąki wysta¬wia się w bambusowych koszach na słońce, aby w naturalny sposób zwiędły, a następnie wyschły; czasami poddaje się je również lekkiej natu¬ralnej fermentacji. Dzięki takiemu procesowi produkcji Yin Zhen zachowuje najwięcej ze wszystkich herbat właściwości prozdrowotnych i smakowych.

Wyznacznikiem jakości tej herbaty jest jej cena - prawdziwa (tzn. 100% Yin Zhen, a nie zielona z kilkoma tylko jej pąkami) kosztuje w granicach 100 zł za malutkie opakowanie (25-50 g). Konieczność takiego wydatku łagodzi fakt, iż pąki „srebrnej igły” można zaparzać kilkakrotnie (od 3 do nawet 9 razy).
Niezależnie od herbat klasycznych produkuje się również szeroką gamę herbat aromatyzowanych, które powstają jako mieszanki herbat klasycznych z różnymi dodatkami np. płatkami róży, kwiatami jaśminu, esencją pomarańczową lub z bergamotki (ta ostatnia mieszanka nosi nazwę Earl Grey).
Mieszkańcom Dalekiego Wschodu zawdzięczamy również szeroką gamę przypraw i dodatków doskonale komponujących się z herbatą, m.in. trawę cytrynową oraz imbir.

Co kto lubi
Pomimo, że obecnie herbatę uprawia się w ponad 50 krajach świata, istnieje zaledwie pięć obszarów herbacianych dające herbatę najwyższej klasy. Z reguły są to plantacje wysokogórskie, położone powyżej 1500-1800 metrów nad poziomem morza. W Chinach są to prowincje – Junnan i Fukien, w Japonii – Uji, w Indiach – Darjeeling (Zachodni Bengal), częściowo Khasiranga (Góry Asam) oraz Nilgiri (stan Madras), na Cejlonie – wysokogórskie plantacje w południowej części Centralnego Cejlonu.
Dziś na świecie krzewy herbaciane uprawia się w kilkudziesięciu krajach. Globalna produkcja sięga niemal 6 mln kg. Największym producentem pozostają Chiny (1/3 produkcji światowej), na drugim miejscu są Indie, a na trzecim Kenia. Jeśli zaś idzie o największych konsumentów herbaty to mierząc je konsumpcję w kilogramach „na głowę” liderem jest … Turcja (ponad 3 kg/rok), drugie miejsce zajmuje Irlandia (2,2 kg), a trzecie Wielka Brytania (niemal 2 kg). Polska w tej statystyce zajmuje wysokie – ósme - miejsce (1 kg), za to Chiny są na miejscu … 18.
Jeżdżąc po świecie warto próbować zarówno różnych gatunków herbaty, różnych jeJ mieszanek jak również różnych sposobów serwowania. Warto przy tym również pamiętać o lokalnej etykiecie, która bywa czasem istotnie różna od naszej.




Chiny to jak widomo to ojczyzna herbaty, zwłaszcza tej zielonej. Odwiedzając Chiny, Tajwan czy Hongkong wart jednak pamiętać, że mieszkańcy tych krajów parzą herbatę krótką, wykorzystują niema wyłącznie herbatę sypaną i piją ja z małych miseczek, nie słodzą. Używanie cukru do herbaty to nietakt bo zabija ona jej delikatny smak, no chyba, że ktoś wybiera się do chińskich prowincji zamieszkanych przez muzułmanów. Tam z kolei picie herbaty bez cukru to nietakt.

Specyficzny sposób przyrządzania herbaty stosuje się w Tybecie. W tej chińskiej prowincji czarna herbata jest najpierw długo gotowana, potem filtrowana przez końskie włosie, a następnie przelewa się ją do tuby i ubija z solą i masłem z mleka jaka. Powstaje gęsty, jasnożółty napój przypominający rodzaj emulsji, a po ludzku mówiąc jakby tłustą śmietanę. Może to i rozgrzewa w zimnym klimacie, ale pić tego się nie dało. Podobny napój herbato podobny można też spotkać w Nepalu, równie niepijany.
Odwiedzać Tybet (Lhassę) koniecznie trzeba odwiedzić pałac Potala, niekoniecznie za to polecam tybetańską herbatę z masłem.
Zdjęcie wykonane na jednym z istambulskich bazarów, gdzie można kupić herbaty o najwymyślniejszych smakach (min. kwiatową, jaśminową, z hibiskusem, melisą, lawendą, granatem, różą, rumiankiem.

Wielu Polaków podróżujących po Afryce Północnej (Maroko, Tunezja) miało okazję spróbować herbaty w wersji typowej dla krajów Maghrebu. Północno-afrykańscy Arabowie gustują w długo gotowanej, zielonej herbacie z dodatkiem mięty, którą nalewa się do niewielkich szklaneczek z charakterystycznego czajniczka z długim dziubkiem. Herbata nalewana jest z bardzo wysoka, żeby w szklaneczce powstała pianka. W trakcie takiej operacji herbata obniża swoją temperaturę. Niekiedy operację taką powtarza się nawet kilka (trzy) razy wlewając herbatę ze szklaneczki ponownie do czajniczka. Obowiązkowym dodatkiem do takiej herbaty są co najmniej trzy kostki cukru, bo dobra herbata musi być bardzo słodka. W szklance powinien znaleźć się również choć jeden listek mięty;)


Najsłodszą wersją herbaty, jaką dane mi było pić, była herbata w Iranie. Jest ona w tym kraju najpopularniejszym napojem, który pije się wiele razy w ciągu dnia. Pije się ją z małych szklaneczek, przy czym napój ten słodzi się w nietypowy sposób. Kostka cukru wkładana jest na język i popijana czarną, mocną, gorzką herbatą. Użycie cukru w taki sposób jest praktykowane w Iranie (Persji) od setek lat zgodnie z tzw. zasadą qand pahlu, dosłownie „cukier z boku”. Taki sposób „sączenia” herbaty przez cukier dla nowicjusza bywa kłopotliwy, jednak Irańczyk potrafi przesączyć przez jedną kostkę całą filiżankę herbaty.

W trakcie irańskiej ceremonii picia herbaty czasami korzysta się też z samowaru, W takim wypadku najpierw z górnego czajniczka nalewa się trochę esencji do szklanki, a potem z dolnego dolewa się gorącej wody. W taki sam sposób pija się herbatę również w Turcji.  

Irańczycy czasami również wylewają herbatę ze szklanki na spodeczek, dzięki czemu szybciej stygnie i nie parzy ust przy piciu z tego „nietypowego” naczynia.
Iran zajmuje szczególne miejsce w moich „podróżach z herbatą” bo był to pierwszy kraj w którym miałem okazję zobaczyć pola herbaciane oraz niewielką fabryczkę. Herbatę w tym kraju uprawia się na rozległych plantacjach nad Morzem Kaspijskim, w rejonie miasta Lahidżan. Iran uprawy te zawdzięcza księciu Mohammadowi Mirzie, znanemu też jako Kashef Al Saltaneh, który sprowadził sadzonki czarnej herbaty z Indii na początku XX w.Irańska herbata należy do najlepszych na świecie, ma lekko słodki, nieco orientalny, prosty i wyważony smak. Podobna jest do tureckich herbat.

Indie słyną ze znakomitej czarnej herbaty i jest to sława w pełni zasłużona. Może dlatego, że mocna, czarna i aromatyczna herbata to mój ulubiony gatunek herbaty. Zupełnie jednak nie przypadł mi do gustu typowo indyjski specjał zwany masala czaj czyli czarna herbata przygotowywana z mlekiem i przyprawami (kardamon, cynamon, imbir, pieprz, goździki i inne) oraz słodzona cukrem, miodem lub melasą. Czasami napar ten bywa wzbogacany o  kakao i nosi wtedy nazwę mocha chai. To co mnie nie smakuje, smakuje jednak milionom Hindusów. Ich ojczyzna jest bowiem największym na świecie producentem czarnej herbaty. Według oficjalnych danych herbatę pija się codziennie w 83 proc. indyjskich gospodarstw domowych.

Od dłuższego czasu popularnym kierunkiem wypraw turystycznych jest Kaukaz, a w szczególności Gruzja, która za czasów Związku Radzieckiego była potentatem w produkcji sowieckiej herbaty. Dziś również zbiera się ją w tym kraju, w rejonie Ozurgeti, niedaleko Batumii, w żyznych dolinach które łagodnie opadają do Morza Czarnego. Kaukaski czaj to głównie czarna herbata fermentowana i pół fermentowana typu ulung.

Gruziński czaj jest czarny jak wąsy kaukaskich górali, mocy jak oni i pity bez specjalnych ceremoniałów. Czasami jednak można trafić na herbatę serwowaną „po rosyjsku”, z samowaru z opcją konsumpcji z konfiturami lub dżemem.  Tyle, że akurat jak wiadomo Gruzja słynie nie z herbaty tylko z wina. I jest to sława w pełni uzasadniona, ale o tym innym razem.
Na lewo panorama Batumi (Gruzja), a na prawo Kioto … ale nie piłem w nim herbaty gyokuro.
Najlepsze herbata mim zdaniem ?
Co kto lubi oczywiście, ale ja zakochałem się w mocnej, czarnej herbacie która jest sprzedawana na południu Afryki pod marką Five Roses (Pięć Róż). Można ją bez problemu kupic w RPA, Namibii czy Botswanie, ale do Europy niesyty nie dociera. Nie jest to jakiś szczególny przysmak tylko zwykła herbata „stołowa” produkowana z mieszanki herbat cejlońskich.  Ale smakuje rewelacyjnie. Jeśli ktoś znak herbatę o podobnym smaku którą można kupić w Polsce to będę wdzięczy za podpowiedź.   

Jacek Zabielski  2019-08

PS. Warto wspomnieć o dwóch konkurentach herbaty czyli o południowo afrykańskim czerwono krzewie (rooibos) oraz południowo amerykańskim ostrokrzewie (mate). Napar z liści tego pierwszego smakuje znakomicie, co do mate to ja się nie przekonałem, ale więcej na ten temat innym razem.
ENGLISH SUMMARY

The Hi(story) of Tea
Tea (cha) is associated with China more than with any other country.  Its  legendary origins in China date back over 5th  years ago. Shen Nong was the mythological emperor who according to Chinese discovered tea. A wise ruler, be pronounced that all drinking water should be boiled. One day, tea leaves fell from a tree into a pot of boiling water and the resulting brew delighted him. Tea has been discovered ;-)

Tea is a fundamental part of Chinese life. In fact, an old Chinese saying identifies tea as one of the seven basic necessities of life, along with fuel, oil, rice, salt, soy sauce and vinegar.

The Chinese were the first to cultivate tea and drinking tea which has been popular since the Tang dynasty (AD 618-907) when tea-making had become a fine art. Tea started to be drunk throughout the empire. Soon after  tea merchants commissioned Lu Yu to explain the advantages of the drink. He produced the Cha Jing, a compendium of tea which systematized its production and traditions.

From Tang times, tea was sipped from small bowls that rested on lacquer bowl stands. Boiled water was poured from a ewer onto powdered tea in a bowl.

Only in the 13th century people began to steep loose leaves in hot water, and the teapot came into use.

The Europeans
The Portuguese were the first Europeans to enjoy tea, and the Dutch the first Europeans to deal in tea commercially, but it was the British who became the greatest tea traders as the fashion for tea spread from Holland to England in the late 17th century.

Tea types
Many tea plantations are terraced, covering the hillsides of the southern interior. Up to five harvests can take place in a year. Picking is still done mostly by hand, an experienced picker can harvest 30 kg in a day, but mechanical methods are becoming common.

China has three main types of tea: green tea (lu cha), black tea (hong cha) and wulong (a semi fermented tea, halfway between black and green tea). In addition, there are other variations, including jasmine (molihuacha) and chrysanthemum (juhua cha). Some famous regional teas of China are Fujian's tie gudnyin, pu'er from Yunnan and Zhejiang's longjing tea.

They have differing appearance and taste due to the process of fermentation, although the flavor of the tea does vary depending on where it is grown, and   whether  other ingredients have been added such as chrysanthemums in buacha.

Green tea is baked immediately after picking. Flower tea is a mixture of green tea with flower petals. Black tea colors during the fermentation process and the reddish brew that results explains its Chinese name - red tea. The most highly priced is oolong, which is only lightly fermented.

Different nations, different traditions
In China tea is always drunk clear, never with milk or lemon. Sugar is added only in the north western Muslim areas, while Tibetans drink theirs with butter. Japan is known from the ceremonial tea preparation done in front of the guests.

In North Africa tea is served in small glasses. The pouring of the tea from a teapot with a long curved spout is done from a height of at least twelve inches, causing foam to form on the surface of the tea. If there is no foam, the tea is not ready to be served and needs to steep a bit longer, so the tea in the glass is poured back into the pot. The tea ingredients generally include Chinese tea,  mint leaves and sugar.

A bit differently tea is consumed by the Iranians who love strong, black tea.  Because of its bitterness, many prefer to have sugar with their tea. The traditional way to do this is to take a sugar cube and place it between your teeth. Then the drinkers must  sip the tea and allow the sugar to melt. Iranians find this a convenient way to drink multiple cups. Crystal, or rock sugar, can be found throughout the country and bought in spice shops for this specific purpose.

 
Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem (*)

Brak komentarzy
(C) Jacek Zabielski kontakt@globtrotuar.pl
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego