ARGENTYNA - Globtrotuar

Przejdź do treści

Menu główne:

ARGENTYNA

PODRÓŻE > AMERYKA PD.

Argentyna to świat w pigułce; kraj którego granica przecinają  subpolarne tereny Ziemi Ognistej, rozległą nizinę rzeki La Plata, atlantyckie plaże na wschodnim wybrzeżu, ciągnąc się aż po majestatyczne szczyty Andów. To tu mroźne południe spotyka się z tropikami północy panującymi w prowincjach Chaco i Misiones. To kraj tanga, znakomitej wołowiny, wina i yerba mate oraz przemierzających pampasy gauczów.
Co nie mniej istotne to kraj z doskonałą infrastrukturą turystyczną zapewniającą godziwe warunki zakwaterowania i transportu, umożliwiający  uprawiania turystyki konnej, trekkingu, wypraw w góry oraz do tropikalnej dżungli.
Kto tu przyjedzie po raz pierwszy  zapewne będzie chciał wrócić po raz kolejny bo miejsc godnych uwagi jest tu zawsze więcej niż czasu, który można im poświecić.

Buenos Aires
Ile stolic państw poza-europejskich pamiętacie ? Pięć ? Pietnaście ? Założę się, że jest wśród nich Buenos Aires nawet jeśli w nim nie byliście co już samo w sobie jest dowodem wyjątkowością  tego miejsca. Kto nie pamięta cytatu „Boskie Buenos” ? Czy rzeczywiście jest ono takie wyjątkowe ?
Moim zdaniem jest i do tego bardzo wyróżnia się na tle innych wielkich  metropolii Ameryki Południowej. Buenos to miasto, które  zachwyca witalnością i majestatyczną architekturą. Buenos to mieszanka wszystkiego co najlepsze w kulturze, architekturze i kuchni południowej Europy okraszone odrobiną melancholii oraz  południowoamerykańskiego kolorytu. Buenos to miasto ogromne (12 milionów mieszkańców), barwne i kosmopolityczne. Gdyby nie niestabilność polityczna i gospodarcza Argentyny zaliczałbym je do 10 najatrakcyjniejszych miast które widziałem. Gdyby …  

Zwiedzanie Buenos należy bezwzględnie zaczynać od Plaza de Mayo, które jest dla tego miasta tym czym jest Rynek dla Krakowa. To tu znajduje się Casa Rosada (Różowy Dom) czyli najbardziej rozpoznawalny na świecie symbol Buenos, lokalny odpowiednik waszyngtońskiego Białego Domu.
Jest kilka teorii, zgodnie z którymi siedziba argentyńskiego rządu została pomalowana  na różowo. Niektórzy twierdzą, że prezydent Sarmiento wybrał ten kolor, żeby budynek odróżniał się właśnie od Białego Domu. Jeszcze inni, że kolor był kompromisem wobec dwóch zwaśnionych partii, których barwy to czerwień i biel. Według najbardziej prawdopodobnej teorii wyjątkowy kolor którym pomalowano budynek to efekt przypadku; róż  uzyskano na skutek połączenia wapna oraz krwi i tłuszczu wołowego. Jak było naprawdę ? Niech każdy wybierze sam wersję, którą woli. Tak czy inaczej Casa Rosada zobaczyć trzeba bo to punkt obowiązkowy w trakcie zwiedzania Buenos.    

Siedziba argentyńskiego rządu, sąsiaduje z  Banco de la Nación (Bank Krajowy), Catedral Metropolitana (katedra,Palacio Municipal (ratusz) i Cabildo (siedzibą rady miasta). Licznie posadzone przy Plaza de Mayo drzewa owocowe i palmy dodają temu miejscu szczególnego klimatu i kolorytu.  

Zarówno Różowy Dom jak i Plaza de Mayo były świadkami najważniejszych wydarzeń w historii Argentyny. To tu protestowano przeciwko  uwięzieniu wiceprezydenta Juana Peróna, to tu przemawiała do tłumów Ewa Peron, to tu zbombardowano ludzi próbujących bronić jego rząd przed nadciągającym przewrotem wojskowym. To również tutaj Argentyńczycy tłumnie poprali atak na brytyjskie Falklandy, by ledwie kilka miesięcy później domagać się obalenia junty która doprowadziła do tej wojny. To również tu demonstrowały  matki ludzi zaginionych, a raczej zamordowanych, podczas „brudnej wojny".

Zwiedzając centrum Buenos nie sposób ominąć Avenida 9 de Julio (Alei 9 Lipca), która przecina tą część miasta, z północy na południe. Aleja  ma szerokość 140 metrów (od chodnika do chodnika) i jest prawdopodobnie najszerszą ulicą świata. Żeby zrobić na nią miejsce, w 1936 r. władze wojskowe kazały zburzyć rząd  pięknych, wybudowanych we francuskim stylu, rezydencji. Jedyną zachowaną pozostała ambasada fran¬cuska, której mieszkańcy odmówili wyprowadzenia się, powołując się na to, że stoi ona na terytorium obcego państwa. Zbudowane wzdłuż ulicy budynki zdobią liczne billboardy, przy krawężniku rosną  palos borrachos („pijackie drzewa”) okryte latem różowymi kwiatami.

Pośrodku alei stoi tzw. Obelisco,  wzorowany na budowlach staroegipskich, postawiono w 1936 r. dla upamiętnienia 400 rocznicy założeń:. Buenos Aires. Już 3 lata później Rada Miejska decyzję o wyburzeniu pomnika, ale przedsięwzięcia nie potraktowano poważnie i obelisk stoi do dziś. Zdaje się, że partenos mają do tej budowli stosunek podobny do tego jaki warszawiacy mają do Pałacu Kultury – brzydactwo, ale już się przyzwyczailiśmy. Podobno przypływający do Buenos polscy marynarze nazywali Obelisco -  „wykałaczką”. Całkiem trafnie.

Wędrując po Buenos trzeba oczywiście wyjść również poza jego centrum. Najciekawsze dla turystów są dzielnice, leżąca wzdłuż brzegu Rio de la Plata (Palermo, Recoleta, Retiro, San Telmo i La Boca).

La Boca
Robotnicza dzielnica La Boca, niegdyś będąca  miejscem zamieszkania genueńskich że¬glarzy i dokerów, obecnie słynie z blaszanych domów w jasnych kolorach. Pstrokate blaszaki to jeden z najpopularniejszych obrazów kojarzących się z Buenos Aires. Na pierwszy rzut oka tandeta i mistrzostwo turystycznego marketingu. Gdy się jednak między te domki wejdzie okazuje się, że to coś więcej niż tylko pstrokate kolory. Brukowane ulicy ocieniają sykomory, wysokie chodniki chronią mieszkania przed częstymi tu podtopieniami. Barw¬nie pomalowane domy i kolorowe pranie rozwieszone na sznurkach tworzą niepowtarzalny klimat, z którego korzystają artyści sprzedają swoje prace oraz part tańczące tango. Dla osób mniej wrażliwych estetycznie dodatkowym argumentem by odwiedzić to miejsce może być informacja, że ….Diego Maradona grał w Boca Juniors aż przez pięć sezonów.
Recoleta

Obowiązkowym miejscem które trzeba w Buenos zobaczyć jest również … cmentarz. Wiem jak to brzmi, ale nie jest to typowy cmentarz, tylko Nekropolia. Cementerio de la Recoleta to miejsce spoczynku najsławniejszych Argentyńczyków. Na Recoleta spoczywają zarówno wielcy przywódcy narodu, jak i ich wrogowie. Cmentarz przypomina miniaturowego miasteczko, w którym moż¬na znaleźć pomniki wzniesione zgodnie z kanonem sztuki greckiej, egipskiej czy klasycznej. Recoleta to argentyński odpowiedni naszej Rossy, Łyczakowa i Powązek tyle, że w przeciwieństwie do naszych narodowych nekropolii, ta nigdy nie została dotknięta przez wojenną zawieruchę.
Miejscem turystycznych pielgrzymek jest grobowiec rodziny Duarte, w którym pochowana jest María Eva (Evita) Duarte de Perón. Evita zmarła w wieku 33 lat, zaś jej ciało zostało zabalsamowane i wystawione na widok publiczny co trwało do 1955 r., kiedy to obalono jej męża – prezydenta Juana Perona. Następnie przeniesiono je do Mediolanu, a w 1971 r do Hiszpanii. W 1974 r. Evita została ostatecznie pochowana na cmentarzu Recoleta, aż 9 m pod ziemią, co ma po¬trzymać wrogów przed kradzieżą ciała (zdarzyło się to w 1955 r.).
Puerto Madero

Buenos leży nad szerokim ujściem La Platy, jednak jego centrum jest odwrócone plecami do wody. Wyjątkiem jest dzielnica nosząca nazwę Puerto Madero, czyli argentyński odpowiednik londyńskiego  Canary Wharf. Kiedyś doki …. dzisiaj bloki, a raczej supernowoczesne biurowce, apartamentowce i hotele  ze szkła, stali i betonu.
W tej okolicy znajdują się również odrestaurowane ceglane magazyny portowe, w których ulokowano liczne restauracje. Jeśli nie gustujecie w tego typu rozrywkach to wystarczy przejść przez  Puente de la Mujer (Most Kobiet), potem przez promenadę, by dotrzeć do rezerwatu ekologicznego Costanera Sur – kawałek dziczy w centrum miasta.

Polecam krotką wycieczkę ulicami  Buenos Aires korzystając z Google Maps / Street View trasą wiodącą od Plaza de Mayo, przez Avenida 9 de Julio, do cmentarza Recoleta. Mapka z trasą w kolumnie po prawej.

Okolice Buenos Aires

Lujan
Lujan to jedno z najstarszych miast w Argentynie, mające status porównywalna z polską Częstochową. Wzniesiona w tym mieście gotycka bazylika (Nuestra Senora de Lujan) wybudowana  został w 1935 r. Jej największym skarbem jest posąg Virgen de Lujan, wystawiony w specjalnej kaplicy za głównym ołtarzu. Legenda głosi, że w 1630 r. wóz wiozący posąg Matki Boskiej z Brazylii zatrzymał się właśnie tutaj i nie mógł ruszyć, dopóki posągu z niego nie zdjęto. Matka Boska została w tym miejscu i jest dzisiaj świętą patronką Argentyny. Co roku październiku setki tysięcy katolików pielgrzymują tu pieszo z Buenos Aires, żeby oddać jej hołd.
Kult Argentyńskiej Madonny za sprawą śp. prymasa Józefa Glempa przeniósł się także do Polski. Gdy prymas otrzymał od Polonii argentyńskiej kopię figurki Matki Bożej z Luján, obiecał, że przekaże ją do jednego z powstających w Warszawie kościołów. W 1984 r. figura trafiła do parafii Ofiarowania Pańskiego na Ursynowie.

Dzień na ranczo
Argentyna jest znana na świecie z produkcji najwyższej jakości wołowiny oraz pilnujących stad bydła gauczów, będących odpowiednikiem północnoamerykańskich kowbojów.  Stosowane obecnie techniki hodowli nie wymagają już  takie wielu konnych pasterzy jednak  i dziś można ich zobaczyć przy pracy. Wystarczy odwiedzić jedno z licznych estancias (rancz) rozsianych po terenie Argentyny  które chętnie otwierają swoje podwoje dla turystów. Taką jednodniową wyprawę można bez większego problemu zorganizować z Buenos Aires.
Program artystyczny na ranczu przewiduje popisy jazdy konnej oraz łapanie na lasso w stylu rodeo. Jednym z popisowych numerów jest trafienie w zawieszoną na specjalnej bramie obrączkę (sortija); jeździec próbuje tego dokonać stojąc w strzemionach na pędzącym koniu, w dłoni dzierżąc coś w rodzaju ołówka. I udaje się to prawie każdemu. W tej sytuacji nie ma się co dziwić, że czołówka najlepszych graczy w polo pochodzi właśnie z Argentyny.  
Dla zainteresowanych jest też opcja jazdy wierzchem z której może skorzystać nawet ten dla kogo będzie to ten „pierwszy raz”. Wierzchowce są z gatunku najniższych i najspokojniejszych. Jeśli ktoś uzna, że chce z tej opcji skorzystać to warto się odpowiednio ubrać, w coś co nie będzie krępować ruchów i nie będzie tego żal zakurzyć, bo kurzyć będzie na pewno.
W ramach atrakcji estancias zapewnią również tradycyjny posiłek złożony z pierogów (empanadas), grillowanego mięsa, kiełbasy i grasicy cielęcej, któremu na ogół towarzyszy czerwone wino.
Przygotowanie asado (grilla) jest w Argentynie wyłącznie męskim zajęciem. Wymaga specjalnego układania, a potem odpowiedniego czasu pieczenia, zapewniającego doskona¬łość w smaku. Osobiście nie przepadam za mięsem, ale to w wydaniu argentyńskim było absolutnie doskonałe. Pamiętajcie jednak, by stek smakował jak należy trzeba go popić czerwonym winem, serwowanych w bardzo godnych ilościach.
Strawie fizycznej towarzyszy i ta duchowa czyli pokazy folklorystyczne, typowe dla fiesta gaucha. Obawiałem się, że zawieje Cepelią (czy ktoś ją jeszcze pamięta ?), ale show był naprawdę profesjonalny.  


Misiones
Jadąc do Argentyny należy bezwzględnie odwiedzić leżącą na północnym wschodzie prowincję Misiones, która jest wciśnięta pomiędzy Urugwaj, Brazylię i Paragwaj. Większość z przybywających tu turystów ogląda jedynie słynne wodospady  Iguacu, zapominając o wodospadach Mocona nad Rio Uruguay oraz mieście Obera, będącym punkt wypadowy do wycieczek w plener. Dla Polaków dodatkową atrakcją prowincji mogą być ślady jakie pozostały po naszych osadnikach, którzy przybywali na te tereny już w XIX w.

Misja w Misiones
Widzieliście nagrodzony Oscarem film „Misja” ? Pamiętacie historię zagubionej w dżungli wioski Indian Guarani, żyjących w zgodzie Bogiem i naturą ? Ta historia wydarzyła się naprawdę i miała miejsce właśnie na terenie argentyńskiej prowincji noszącej obecnie nazwę, jakże by inaczej, Misiones.
Historia rozpoczęła się na początku XVII w., kiedy to w okolicy wodospadów Iguazu osiedlili się i rozpoczęli nawracanie miejscowych plemion Guarani Jezuici. Odnoszone przez nich sukcesy stały się wkrótce powodem konfliktów,  najpierw z okolicznymi handlarzami niewolników, a potem z władcami Portugalii i Hiszpanii. W sumie Jezuici wybudowali w tym rejonie ok. 30 misji  z których największe i najlepiej zachowana jest San Ignacio Mini.
San Ignacio założono w 1610 r. na terytorium należącym dzisiaj do Brazylii, na północy prowincji Misiones, ale z powodu najazdów portugalskich łowców niewolników misja dwa razy się przeniosła, aby w 1696 r. ostatecznie osiąść na stałe w pobliżu Posades. Przez cały XVIII w. trwał systematyczny rozwój misji, którą w szczytowym momencie rozwoju  zamieszkiwało ponad 3 tyś. nawróconych Guarani.  
Jezuici zostali ostatecznie zmuszeniu do opuszczenia swoich misji  w 1767 r. które potem popadła w ruinę. Zostawili po sobie budynki misyjne i wiele nie do końca schrystianizowanych dusz.
Charakterystyczne, zbudowane z rudego piaskowca ruiny, stanowią dziś jedna z głównych atrakcji prowincji Misiones. Wchodząc na teren San Ignacio Mini, obsadzoną drzewami aleją, z daleka widać wysokie ściany kościoła. Sąsiadujące z nim  budynki są częściowo przerośnięte przez agresywną zieleń lasu tropikalnego. San Ignacio warto  oglądać po zmroku,  w trakcie nocnych pokazów  typu „światło i dźwięk”, które przywołują atmosferę dawnej świetności.   

Wodospady Iguazu
Największą atrakcją prowincji Misiones są znajdujące się na granicy Brazylii i Argentyny wodospady Iguacu (Iguazu). Nazwa wodospadu wywodzi się z języka guarani, którego miejscowa ludność używała zanim jeszcze teren ten podzielony pomiędzy Argentynę, Brazylię i Paragwaj. Iguazu, a raczej Yguasu, oznacza po prostu wielką wodę. Wodospad (a raczej system połączonych wodospadów) ma długość około 2 km, woda w najwyższym punkcie (Garganta del Diablo, czyli Gardło Diabła) spada z wysokości 82 m.
Moim zdaniem (widziałem większość konkurencji na własne oczy)  są to najpiękniejsze wodospady świata, które w otoczeniu tropikalnej dżungli prezentują się absolutnie magicznie. Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że znacznie lepiej widać je od strony Brazylii niż Argentyny. Co prawda po stronie Argentyńskiej da się stanąć niemal na samym progu z którego spływa woda, jednak panoramę widać dopiero z drugiej strony granicy. Zbudowano tam kilkaset metrów specjalnych pomostów z których można podziwiać zapierającą dech w piersiach panoramę (klasycznie – najlepiej o zachodzie słońca). Odradzam wędrówkę po pomostach z aparatem fotograficzny, unosząca się w powietrzu wodna mgiełka działa niczym klasyczny prysznic.
Granicę z Brazylią da się bez większego problemu przechodzić w obie strony więc każdy kto trafi nad wodospady powinien skorzystać z tej opcji. Co więcej, na Brazylijską stronę warto przejść również dlatego, że można tam skorzystać z opcji podpłynięcia pod wodospady na szybkiej łodzi motorowej / pontonie. Sternicy są naprawdę znakomici, ale jak na mój gust nieco szaleni. Łodzie przemykają pod strumieniem spadającej z 70 metrów. Co prawda są to boczne odnogi wodospadu, ale i tak wrażenie jest niesamowite (ostrożnie z aparatem, jak nie schowacie do wodoszczelnego worka to zamoknie). Sternicy na pewno staną w odpowiednim miejscu na zdjęcie z dystansu, ale gdy ruszą już pod wodospad to możecie być pewni, że będziecie mokrzy od stóp do głów. Można próbować kurtki przeciwdeszczowej, ale chyba nie warto – w tropikalnym klimacie T-Shirt szybko wysycha.
Wracając jednak do Argentyny, nie pomińcie obowiązkowego punktu programu czyli okrężnej trasy wokół  wodospadów. W tej okolicy  jest wiele ścieżek (pomostów) prowadzących w głąb subtropikalnych lasów deszczo¬wych, gdzie można zobaczyć wiele ptaków i zwierząt (ostronosy, jaszczurki będą prawie … na pewno).

O kopalni ametystów i Wandzie co wolała Argentyńczyka
Około 40 kilometrów od wodospadów Iguazu leży nieduża miejscowość o swojskiej nazwie Wanda (zał. w 1936 r.). Założyli ją polscy emigranci, którzy wybudowali w tej okolicy również kopalnię kamieni półszlachetnych (kryształy górskie, ametysty i agaty). Kamienie wydobywano tu metodą odkrywkową wiec nie trzeba schodzić pod ziemię, aby obejrzeć charakterystyczne „gniazda” z kryształami osadzonymi skale macierzystej.
Kamienie w stanie surowym nie wyglądają szczególnie atrakcyjnie, jednak przy wejściu na teren kopalni jest niewielki sklepik jubilerski. Można w nim kupić różne precjoza, zarówno w wersji oszlifowanej jak i tej naturalnej. Panie znajda tu piękne i oryginalne  wisiorki czy kolczyki.  
Wracając jednak do – Wandy - to warto powiedzieć, że nazwa miasteczka pochodzi od imienia pierworodnej córki marszałka Józefa Piłsudskiego. Trzy godziny drogi dalej, ale już po stronie brazylijskiej, znajduje się wioska  Quedas do Iguacu, zwana dawniej Jagodą, od imienia kolejnej córki marszałka.

Polonia w Argentynie
Misiones przez długi czas była terenem na którym osiedlali się osadnicy z Europy Środkowej min. z Polski, Niemiec, ze Szwajcarii, Szwecji i z Francji. To właśnie do Misiones - głów¬nie do Apóstoles, Posadas, Azary i Obera - pod ko¬niec XIX w. zawitały pierwsze duże grupy Polaków o czym świadczą swojsko brzmiące nazwy niektórych ulic (np. Avenida Polonia w Posadas czy Apóstoles) jak i miejscowości (np. Wieliczka, Jasna Góra, Kosciuszkowo).

Patagonia
Patagonia i Ziemia Ognista to jeden z najdzikszych i najtrudniej dostępnych obszarów kuli ziemskiej. Idealne miejsce dla osób które cieszą się z kontaktu z dziką przyrodą oraz górskich wędrówek. Miejsce magiczne w którym można wybrać się na kilkudniowy trekking po Andach, obejrzeć lodowce, odwiedzić kolonie fok i pingwinów oraz przepłynąć Cieśninę Magellana. Ta sekcja ciągle czeka na uzupełnienie ….

 ARGENTYNA / INFORMACJE PRAKTYCZNE
Obszar: 2780,1 tyś. km2. (9 x Polska)
Ludność: 37 mln
Stolica: Buenos Aires.
Czas: GMT minus 3 godz.
Język urzędowy: hiszpański.
Religia: katolicy 88%, protestanci 7%; muzułmanie 1%, wyznawcy judaizmu 1%, inni 3%.
Waluta: peso argentyńskie (ARS).
Elektryczność: napięcie 220 V, wtyczki dwubolcowe.
 
Klimat: Argentyna jest ósmym co do wielkości państwem świata i ciągnie się od pustyń Salty na północy po lodowce Patagonii na południu. Na północnym wschodzie klimat jest wilgotny i subtropikalny (klasyczna dżungla), na północnym zachodzie tropikalny, ale z łagodnymi zimami, a na pampasach umiarkowany. Na południu temperatura jest niższa i deszcze padają przez większość roku. Na obszarze wilgotnej pampy (prowincja Buenos Aires oraz część prowincji Cordoba i La Pampa) można się poczuć prawie jak nad Wisłą. Mnie krajobraz przypominał raczej mazowiecki niż południowoamerykański. Tyle, że pory roku, jak to na półkuli południowej, są odwrócone. Lato w Buenos Aires jest bardzo gorące więc wielu mieszkańców miasta po Bożym Narodzeniu wyjeżdża na plaże i w góry. Zimy są stosunkowo ciepłe, choć w lipcu i sierpniu bywa chłodno.  W tym okresie występują ulewne, chociaż głownie krótkotrwałe deszcze.




Aktualna prognoza pogody
www.accuweather.com - kliknij na ikonę


Język
Językiem urzędowym  jest oczywiście hiszpański jednak jeśli znacie jego wersję europejską to może się okazać, że z tej argentyńskiej zrozumiecie nie za wiele. Wymowa, akcent jak i słownictwo    „mocno lokalne”. Co do znajomości angielskiego to bywa z ty różnie (im większe miasto, im młodszy rozmówca tym lepiej …. i odwrotnie) . W dużych hotelach i miejscowościach turystycznych z angielskim również nie powinno być problemu.  Trudno się jednak Argentyńczykom dziwić, że średnio znają angielski, skoro niemal cała Ameryka Południowa i Środkowa mówi tym samym, no niemal tym samym, co oni językiem.

Godziny pracy (uwaga sjesta)
Banki: 10.00-15.00. Poza Buenos Aires sklepy i instytucje są przeważnie otwarte 9.00-13.00 i 16.00-19.00 ze względu na sjestę.

PLANOWANIE PODRÓŻY
Wiza i paszport
Obywatele krajów Unii Europejskiej nie potrzebują wizy na pobyt turystyczny do 90 dni (paszport powinien być ważny co najmniej 3 miesiące od daty planowanego wjazdu; optymalnie nie mniej niż 6 miesięcy). Przy przekraczaniu granicy wjeżdżający może być poproszony o okazanie środków na pokrycie kosztów pobytu i/lub biletu powrotny.

Przepisy celne
Turyści przyjeżdżający do Argentyny mogą wwozić bez opłat celnych rzeczy osobiste, w tym ubrania, biżuterię i sprzęt na własny użytek (np. aparat fotograficzny, kamerę lub komputer.

Warto sprawdzić najbardziej aktualne informacje na portalu MSZ /
Polak za granicą - kliknij na ikonę


Pieniądze
Od czasu dewaluacji peso, w styczniu 2002 r., ceny towarów w stosunku do dolara znacząco i spadły. W lutym 2018 r.  1 USD = 19 ARS (peso). Postępująca  niestabilność gospodarki systematycznie obniża wartość argentyńskiej waluty, ale Argentyna nie jest krajem szczególnie dla turystów. W argentyńskich kantorach można bez problemu wymienić zarówno euro jak i dolary (sugeruje jednak zabierać dolary wyemitowane po 2000 r. w nominałach do 50 USD).  Kantory wymiany walut (casas de cambio) w centrum Buenos Aires skupiają się wokół  Plaża San Martin i Lavalle. Karty kredytowe Visa, MasterCard są ak­ceptowane głównie w dużych miastach: w hotelach, sklepach i droższych restauracjach.

Aktualny kurs walutowy / USD -> ARS
www.xe.com - kliknij na ikonę


KOMUNIKACJA

Loty i lotniska
Nie ma bezpośrednich przelotów z Polski do Argentyny, ale Buenos Aires ma połączenia lotnicze z Londynem, Barceloną, Madrytem, Frankfurtem, Paryżem, Amsterdamem, Mediolanem, Rzymem i Zurychem, obsługiwane przez przewoźników z Europy i Ameryki Południowej. Loty do Buenos Aires obsługują  najwięksi europejscy przewoźnicy (min. British Airways, Air France, Lufthans, KLM, Iberia).
Aerolineas Argentinas latają bezpośrednio z Madrytu, Barcelony i Rzymu. Wszystkie międzynarodowe linie lotnicze lądują na Aeropuerto de Ezeiza (EZE), 35 km od centrum Buenos Aires.
Lepiej unikać taksówkarzy czekających na turystów na lotnisku i kupić bilet na jednym ze stoisk remises (prywatnych samochodów) w foyer. Najtańszy wariant to przejazd autobusem firmy Manuel Tięnda Leon (www.tiendaleon.com). Autobusy odjeżdżają co godzina; przejazd trwa ok. 1 godz., zależnie od natężenia ruchu i kończy się niedaleko Plaży San Martin, skąd można dojechać taksówką do hotelu.
Drugie lotnisko, Aeroparque Jorge Newbery znajduje się na terenie miasta i obsługuje przede wszystkim loty krajowe, lub krótkie zagraniczne. Podróżowanie samolotem po tak dużym kraju to dobry sposób przemieszczania się między Buenos, Patagonią czy rejonem Iguazu (Aerolineas Argentinas oferują wielokrotny bilet lotniczy Visit Argentina (http://www.aerolineas.com.ar/en-au/cheap_flights/visit_argentina) z określoną ceną każdego przelotu).

Rejsy i statki
Większość turystów dociera do Argentyny drogą powietrzna jednak będą już na miejscu czasem korzysta się również z opcji kontynuowania podróżny drogą wodną. Są ku temu dwie przyczyny. Pierwsza to możliwość  zorganizowania jedno-dwudniowej wycieczki do Urugwaju gdzie można obejrzeć: zabytkowy port Colonia del Sacramento, Montevideo oraz Punte del Este (urugwajski Sopot).
Firma Buquebus zapewnia szybkie przejazdy do Colonii i Montevideo, z połączeniami autobusowymi do innych miejsc na wybrzeżu Urugwaju (www.buquebus.com). Przeprawa przez wody Rio de la Plata kosztuje ok. 35 $ za rejs katamaranem (45 min) lub 20 $ tradycyjnym promem (3 godz.), nie licząc opłat portowych w Urugwaju. Zdecydowanie polecam katamaran.
Druga opcja podróży morskiej to rejs z Ushuai na Antarktydę i Ziemię Ognistą. Warto sprawdzić oferty Quark Expeditions (www.quarkexpeditions.com) oraz Australis (www.australis.com). Uwaga – ceny nawet jak na kieszeń zamożnego globtrotuara raczej zaporowe.

Samochód / Autobus / Pociąg
Transport publiczny w  Buenos Aires jest dobrze zorganizowany.  Do dyspozycją są autobusy (colectivos) i metro, które kursują regularnie (wagoniki metra pamiętam jako wyjątkowo wiekowe). Autobusy w ciągu dnia jeżdżą bardzo często, w nocy raczej polecam taksówki. Kupując bilet w autobusie  trzeba mieć drobne, ponieważ kierowcy nie przyjmują banknotów (tzn. przyjmą, ale reszty mogą nie wydać). Niestety Buenos jest zatłoczone, więc przejazdy mogą trwać czasem dłużej niż krócej ;-).
Taksówki w Buenos są relatywnie tanie i łatwo dostępne przez całą dobę. Licznik pokazuje wartość, która odpowiada wysokości opłaty podanej na liście (kierowca ma prawny obowiązek pokazania pasażerowi tej listy). Taksówkę można zamówić przez telefon albo zatrzymać na ulicy. W innych miastach jest niestety trudniej.
Uber jest w Buenos od kwietnia 2016 r., ale z tego co słyszałem korzystanie z niego bywa problematyczne (problem prawne operatora oraz nietypowa forma płatności oparta podobno na kartach przedpłaconych).  








Pociągów w Argentynie zasadniczo brak, ale są dalekobieżne autokary. Alternatywą jest oczywiście samochód, który można bez problemu wypożyczyć albo w jednej z globalnych sieci (np. Avis, Budget, Hertz), albo w którejś z sieci lokalnych. Są jeszcze remises czyli prywatne samochody z kierowcą, wynajmowane na godziny, dni albo dowolny ustalony okres/odległość.
Pamiętajcie, że prawie 2/3 dróg w Argentynie to tzw. ripio (drogi żwirowe), które mogą się okazać trudne do pokonania, zwłaszcza po ulewach. W tej sytuacja auto wynajęte z kierowcą to naprawdę dobry pomysł. Na odległych obszarach jest mało stacji benzynowych, dlatego najlepiej tankować do pełna przy każdej okazji. Na niektórych głównych drogach są prywatne bramki, gdzie pobiera się równowartość ok. USD 5-8 za każde 100 km. Pamiętajcie też, że w Argentynie trzeba obowiązkowo zapinać pasy …. czego moim zdaniem większość obywateli tego kraju jednak nie robi.

ZAKWATEROWANIE
Ceny w stolicy są znacznie wyższe niż w innych prowincjach (dwuosobowy pokój w trzy gwiazdkowym hotelu nie będzie kosztował mniej niż USD 30 za dobę). Na północy kraju ceny mogą być niższe nawet o 30%, ale nie w okolicy Parku Iguazu, co zrozumiałe zważywszy na liczbę przyjeżdzających tam turystów. Poza hotelami można nocować w hosterias, hospedajes i pensiones, które można znaleźć w pobliżu dworców autobusowych.

Tu znajdziecie aktualne oferty zakwaterowania na każdą kieszeń
- kliknij na ikonę


KULINARIA
Argentyńczycy potrafią celebrować posiłki jak mało kto, zaś restauracje są tu miejscem zawierania i podtrzymywania relacji rodzinnych oraz towarzyskich. Argentyna słynie z wołowiny i asados (grillowane mięsa). W Buenos Aires, można zjeść również potrawy kuchni fusion, których jednak nie polecam. Nie po leci się na koniec świata, żeby próbować tego co możemy zjeść znacznie bliżej. Darujcie sobie również coraz popularniejsze restauracje oferujące potrawy wegetariańskie, spróbujcie prawdziwych argentyńskich steków. Nie przepadam szczególnie za mięsami, ale najlepszy stek jaki jadłem w życiu zaserwowano mi właśnie w Argentynie (drugi, niemal tak samo smaczny trafił mi się na …. Śląsku!).
Restauracje w Argentynie otwierają się w południe (lunch time), który jednak zazwyczaj jada się między 14.00 a 16.00. Pora kolacji to 20.00-21.00; prawdziwe nocne życie zaczyna się jednak dopiero po 23.00. Posiłek dla dwóch osób, złożony z trzech dań z winem, w ekskluzywnym, renomowanym lokalu kosztuje ok. USD 30. W restauracjach daje się na ogół napiwek w wysokości 10%. W rejonach turystycznych bywa on uwzględniony w rachunku jako opłata za obsługę.


Kultura i rozrywka
Przewodniki  polecają teatr operowy w Buenos Aires (Teatro Colón), podobno najbardziej znany w Ameryki Łacińskiej. Nie byłem nie widziałem. Byłem za to w Muzeum Lotnictwa w Museo Nacional de Aeronáutica. Jak ktoś był w naszym krakowskim muzeum, to na pewno i w Buenos mu się spodoba – ja polecam. Tu więcej informacji na temat innych muzeów w Buenos www.cosmopolitanviajes.com.ar
W Buenos Aires działają znane na całym świecie nocne kluby i kabarety. W centrach wielu miast (Buenos,  Córdoba, Mendoza,  Bariloche czy Salta) panuje duży ruch do późnej nocy.

AKTYWNY WYPOCZYNEK
Argentyna to kraj dziewięciokrotnie większy od Polski, bardzo zróżnicowany geograficznie, klimatycznie i krajobrazowo. Warunki naturalne czynią z niego fantastyczne miejsce do wypoczynku na świeżym powietrzu. Rejony andyjskie znakomicie nadają się do wspinaczki i narciarstwa.  Wędkować można nad wieloma rzekami jak i nad Atlantykiem. Liczne rancza / gospody tzw.  estancias oferują możliwość wyprawa konnych (radzę jednak tego nie próbować, jeśli ktoś nigdy nie siedział w siodle …. uwierzcie, wiem co piszę).
Najlepsze tereny do jazdy to pampasy i Patagonia, ale estancias można również znaleźć na o parę godzin jazdy samochodem/autobusem od Buenos Aires.  Takie ośrodki oferuje nie tylko wycieczki, ale i zakwaterowanie oraz wyżywienie. Wizyta w estancia to możliwość zapoznania się z kulturą argentyńskich kowbojów czyli gauczów.
Spośród wszystkich atrakcji jakie miałem okazję zobaczyć w Argentynie największe wrażenie zrobiły na mnie widoki i zwierzęta na terenie Pargue Nacional Iguacu (Iguazu). Żyją tam liczne ssaki, ptaki i owady, dzięki którym jest to jeden z najbogatszych ekosystemów w Argentynie. Oczywiście główną atrakcją parku są wodospady, które moim zdaniem są „numerem jeden na świecie”. Numerem „dwa” są wodospady Wiktorii w Zimbabwe/Zambii. Faktem jednak jest, że nie widziałem Niagary.  
Warto wybrać się również do Patagonii (naprawdę niepowtarzalne krajobrazy i nietknięta ludzka ręką przyroda). Większość wypraw w dzikie obszary Patagonii rusza z  Bariloche na brzegu Lago Nahuel Huapi, w sercu Parque Nacional Nahuel Huapi. W mieście jest wiele agencji turystycznych, ale miejscem, które najlepiej odwiedzić w poszukiwaniu informacji, jest Club Andino Bariloche (www.clubandino.org).
W okolicy Bariloche znajdują się też doskonałe tereny  do wypraw z plecakiem, widoki na góry fantastyczne, schroniska wygodne (www.parquesnacionales.gov.ar). Jeśli ktoś woli cieplejszą północ to  warto wyruszyć do Jujuy i Salty. W tej drugiej jest duży wybór tras; od wysoko położonych górskich dolin po ścieżki w dżungli  (Parque Nacional de los Cardones.). Szlaki są raczej słabo oznakowane, trzeba uważać (mapa, GPS, ciepłe ubranie - konieczne).
Dla zawodowców, i tylko zawodowców (!), możliwe są wyprawy na  najsławniejszy szczyt Argentyny (Aconcagua 6960 m n.p.m.). Moim zdaniem „normalny turysta” traci wszelką radość z chodzenia po górach powyżej 4 tyś metrów ;-)

Ubranie i obuwie
W Argentynie przydadzą się zarówno lekkie, przewiewne ubrania, jak i ciepła, wierzchnia odzież. Na południu (Patagonia / Ziemia Ognista) nocami może być naprawdę chłodno (ok. 0-10°C). Ciepła odzież jest wskazana również przy wyjazdach w Andy. W prowincji Misiones przydadzą się lżejsze ubrania, naj­lepiej z naturalnych włókien, osłaniające a także odzież (kurtka) przeciwdeszczowa. Podstawą są zawsze wygodne i sprawdzone buty.

ZAKUPY & PAMIATKI
Największy wybór jak i najwyższe ceny są  w stolicy. Argentyna, w porównaniu z Peru czy Boliwią, jest stosunkowo droga, ale co do zasady każdy znajdzie tu coś na własna kieszeń. Uwaga – można korzystać ze  zwrotu podatków  na wszystkie argentyńskie wyroby o wartości detalicznej powyżej ok. USD 70, zakupionych sklepach z naklejką Global Refund". Przy zakupie trzeba poprosić o fakturę i stosowny formularz, które przedstawia się następnie w urzędzie celnym przy wyjeździe z kraju (można uzyskać zwrot  ok. 15% z 21% podatku).
Co warto kupić jako pamiątkę ? Ubrania: doskonałej jakości o cenach zbliżonych do europejskich. W Buenos są całe ulice butików (np. Florida, Palermo Viejo) zamkniętych dla ruchu kołowego z pełną ofertą globalnych marek. Są też oczywiście centra handlowe nazywane shoppings. Produkty spożywcze: szukajcie sieci Disco, Norte i Coto (trafia się również globalne marki). Klasyczne pamiątki są wszędzie tam gdzie turyści (np. można szukać też przy skrzyżowaniu ulic Paraguay i  Fiorida). Argentyna słynie z wysokiej jakości wyrobów skórzanych (w końcu kraj jest  jednym z największych producentów wołowiny na świecie) oraz ozdób ze srebra.

BEZPIECZEŃSTWO
Jak na standardy południowoamerykańskie Argentyna jest stosunkowo bezpieczna (im wyższy standard życia w danym kraju tym mniej wyglądamy na chodzący turystyczny-bankomat zza Oceanu). Turyści rzadko bywają ofiarami przestępstw, ale lepiej nie chodzić po nocy ulicami poza centrum. Nie afiszować się z elektroniką, nie korzystać z niezarejestrowanych taksówek. Gdyby doszło do najgorszego to o incydencie można poinformować czynny przez cała dobę Comisaria del Turista, gdzie funkcjonariusze znają języki obce, najbliższy komisariat policji w okolicy, gdzie raczej nikt po angielsku mówić nie będzie

Kobiety w podróży
Kobiety podróżujące po Argentynie mogą spotkać się z wygłaszanymi pod swoim adresem męskimi komentarzami (zazwyczaj tylko pochlebnymi) lub też gwizdem (to też forma uznania). Co do zasady nie są to sytuacje niemiłe choć dla osób nieśmiałych mogą być krępujące.  

Opieka medyczna
Opieka medyczna w Argentynie jest na europejskim poziomie. Wizyta u lekarza kosztuje ponad USD 50 i wymaga od pacjenta zapłaty gotówką. Ze względu na wysokie koszty ewentualnego leczenia (choroba, wypadki) warto rozważyć zakup stosownej polisy. Większość farmaceutyków można kupić bez recepty. Lista aptek dyżurnych jest dostępna w lokalnej prasie, np. w „Farmacias de Turno".

Szczepienia
Jeśli wyjazd ograniczy się do terenów położonych na południe od Buenos Aires, szczepienia nie będą konieczne. Wyprawa na północ, w rejon Iguacu, też raczej nie wymaga szczególnej profilaktyki, jednak zawsze warto skonsultować się z lekarzem medycyny podróży oraz sprawdzić stronę www.szczepieniatropik.pl


Z - zalecane; R - zalecane u wybranych podróżnych, w zależności od indywidualnego ryzyka. Szczegółowe informacje dostępne na stronie  www.who.int/ith

Higiena
W Argentynie toalety miejskie to rzadkość. Najlepiej korzystać z nich w centrach handlowych lub na stacjach benzynowych. Na lotniskach i dworcach autobusowych w toalecie możecie spotkać osobę odpowiedzialną za utrzymanie czystości, pobierającą drobną opłatę za serwis. Uwaga - w małych miastach i na wsi papier toaletowy często należy wrzucać do kosza, a nie do muszli. W wielu krajach, w których budynki mają po sto lat i więcej, sieć kanalizacyjna nie została dostosowana do ilości zużywanego obecnie przez nas papieru i potrafi się nadzwyczaj łatwo zatykać. W Europie to się raczej nie zdarza, bo po dwóch wojnach światowych trzeba było kompletnie sieć kanalizacyjną przebudować.

Polskie placówki dyplomatyczne
Ambasada RP w Buenos Aires oraz konsulaty w Obera, Mar del Plata i Rosario

Aktualne informacje o stanie bezpieczeństwa

(1)   WARTO ZAJRZEĆ PRZED WYJAZDEM
www.liveargentina.com -  informacja turystyczna min. po angielsku
www.bue.gov.ar   - oficjalna strona o Buenos którą warto odwiedzić przed wyjazdem
www.buenosairesherald.com  - angielskojęzycznej strona Buenos Aires Herald"

 
Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem (*)

Brak komentarzy
(C) Jacek Zabielski kontakt@globtrotuar.pl
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego