Święte drzewo Majów - Globtrotuar

Przejdź do treści

Menu główne:

Święte drzewo Majów

TRAVELPEDIA > CUDA NATURY
Niewiele jest gatunków egzotycznej flory, które robią równie piorunujące wrażenie jak południowoamerykańskie Ceiby (pol. seiby). I w opinii tej nie jestem pewnie osamotniony bo to właśnie drzewa tego gatunku były podobno inspiracją dla Drzew-Domów ludu Na’vi, które pojawiły się w filmie Avatar. Przypominacie sobie te drzewa giganty wyrastające ponad zielony dach dżungli ?

Prawdziwe ceiby są mniejsze od tych filmowych … ale wcale nie tak bardzo. Ceiby to największe i najwyższe drzewa południowoamerykańskiej dżungli, które dorastają do 70-80 metrów. Ich gruby pień, o średnicy nawet 3 metrów, ma gładką korę, którą porastają stożkowe kolce, oraz potężne korzenie.

Polska nazwa tego giganta to puchowiec pięciopręcikowy lub też drzewo kapokowe. Ma ono dłoniasta liście, złożone z 5 do 9 listków, każdy długości do 20 cm, oraz niezwykle charakterystyczne korzenie, w formie płaskich podpór wyrastających w dolnej części pnia.
W naturalnych warunkach ceiba kwitnie po raz pierwszy po 3-8 latach, przy czym młode rośliny mogą kwitnąć tylko raz na pięć lat, szczególnie gdy żyją w bardzo wilgotnych lasach. Kwitnienie ma miejsce, gdy drzewa zrzucą liście.

Owoce ceiby wyglądają jak podłużne, twarde torebki  w których znajdują się nasiona otoczone białym puchem, wytwarzanym z ligniny i celulozy. Puch przypomina na pierwszy rzut oka kępkę surowej bawełny lub  waty.
Taka otulina to efekt przystosowania się ceiby do specyficznego sposobu rozmnażania, nieco podobnego do tego jaki stosują nasze rodzime dmuchawce. Gdy ceiba otwiera torebkę nasienną, wiatr porywa nasiona i dzięki otaczającemu je puchowi, który jest nie tylko lekki, ale i wodoodporny, roznosi po lesie. Dzięki wodoodpornej otoczce nasiona mogą przez dłuższy czas unosić się również na wodzie co jest efektem ewolucyjnego przystosowania się drzew tego gatunku do podmokłych i zalewowych terenów Amazonii.
(c) Internet / Ceiba wyrastające ponad "dach" lasu deszczowego.
Biały puch potrafi ratować „od zatonięcia” nie tylko nasiona. Jego szczególne właściwości w XIX w. wykorzystano do wypełniania kamizelek ratunkowych, skutkiem czego drzewu nadano nazwę „kapokowca”. Oczywiście obecnie do wypełniania kamizelek nie stosuje się tworzywa sztuczne, jednak drzewo kapokowe zachowało swoją historyczną, potoczną nazwę.

Chociaż ceiba jest gatunkiem południowoamerykańskim to można ja również spotkać na Karaibach w Azji, w Afryce Środkowej, a nawet na wyspach Oceanii, gdzie występuje jako gatunek zdziczały.
Gwatemala
Ceiba w rozlewisku Amazonku. Rejon Iquitos (Peru).
Ceiba w rozlewisku Amazonku. Rejon Iquitos (Peru).
Święte drzewo
Wiele ludów Ameryki Południowej i Środkowej od niepamiętnych czasów traktuje potężne kapokowce w szczególny sposób, odprawiając pod ich koronami, różnego rodzaju ceremonie.

Majowie uważali, że mityczna, ogromna ceiba miała rosnąć pośrodku Ziemi  łącząc świat podziemny (korzenie) ziemię, oraz niebo (korona). Po zwisających z korony drzewa lianach ludzkie dusze miały wędrować do nieba. Drzewo pełniło rolę swoistego łącznik między trzema sferami, dlatego pod drzewami tego gatunku odprawiane były min. rytuały oczyszczające (np. ceremonia Kakao).  

W takim symbolicznym postrzeganiu kapokowców istotną role odgrywał nie tylko ich monumentalny rozmiar, ale i sam kształt kojarzony z ludzką sylwetką. Rozłożysta korona postrzegana była jako głowa – ośrodek myśli. Gałęzie to ręce – narzędzia pracy, pień to klatka piersiowa – serce i emocje, a korzenie to oczywiście nogi i stopy.

Ogromne rozmiary kapokowców to oczywisty efekt ich długowieczności. Ta zaś sprzyjała, przekonaniu Indian południowoamerykańskich, o tym, że drzewa tego gatunku to świadkowie historii   
skupiający doświadczenia wielu ludzkich pokoleń. Dzięki temu miały one być zdolne do wytwarzania  mocy o działaniu ochronnym, oczyszczającym bądź uzdrawiającym.

Jacek Zabielski 2018-12

Ceiba w rozlewisku Amazonku. Rejon Manaus (Brazylia).
Ceiba w rozlewisku Amazonku. Rejon Iquitos (Peru).
Ceiba na suchym lądzie (Gwatemala).
 
Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem (*)

Brak komentarzy
(C) Jacek Zabielski kontakt@globtrotuar.pl
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego